1 czerwca 2026 roku Aula Centrum Dydaktyki Akademii Górniczo-Hutniczej zamieniła się w miejsce, gdzie rzeczywistość zaczęła przypominać świat czarów, a nauka odsłoniła swoje najbardziej niezwykłe oblicze. Wszystko za sprawą kolejnego spotkania z cyklu Science Show, zatytułowanego „Magia w fizyce”, które przyciągnęło około 700 młodych odkrywców – uczniów szkół podstawowych i przedszkolaków wraz z opiekunami.
Spektakl został przygotowany, wyreżyserowany i zaprezentowany przez się studentów Szkoły Doktorskiej AGH pasjonatów i popularyzatorów fizyki. Na scenie pojawiły się dwie zupełnie różne postacie – mgr inż. Michał Modrzejewski jako młody adept Szkoły Magii i mgr inż. Jakub Goryl w roli sceptycznego naukowca, absolwenci Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej. Ich barwna, pełna humoru wymiana zdań sprawiała, że publiczność raz wstrzymywała oddech, a za chwilę wybuchała śmiechem. Jedni wierzyli w czary, inni w naukę. Każde kolejne doświadczenie wyglądało jak fragment spektaklu magicznego: sznurek w butelce nagle przestawał się ruszać, woda nie chciała wylać się ze szklanki, a czasem… znikała zupełnie, jakby ktoś użył zaklęcia. Dzieci patrzyły szeroko otwartymi oczami, próbując odgadnąć, gdzie kryje się sekret.



A potem następował ten moment, który zmieniał wszystko – wyjaśnienie. Okazywało się, że za każdą „sztuczką” stoi fizyka: powietrze wywierające ciśnienie, różnice temperatur, właściwości gazów czy działanie sił, których na co dzień nawet nie zauważamy. Nagle nauka przestawała być tajemnicą, a stawała się kluczem do zrozumienia świata. Co więcej – wiele z tych doświadczeń można było powtórzyć w domu, zamieniając własną kuchnię czy pokój w małe laboratorium odkryć.
Wielkie emocje wzbudziły szczególnie pokazy z ciekłym azotem, w którym napompowane balony kurczyły się, jakby traciły powietrze, a potem wracały do swojej pierwotnej formy niczym zaczarowane. Jeszcze większe poruszenie wywołał efekt „płonących dłoni” – widowiskowy, ale całkowicie bezpieczny dzięki wiedzy i doświadczeniu prowadzących. Nie mniej fascynujące było lewitowanie lekkiej kulki w strumieniu powietrza oraz pokaz nadprzewodnictwa, który wyglądał jak czysta magia.



Ogromną rolę w budowaniu tej niezwykłej atmosfery odegrała oprawa techniczna – światła, muzyka i zbliżenia kamery sprawiały, że każdy szczegół doświadczenia był doskonale widoczny, a całość przypominała prawdziwy spektakl teatralny. Jednak najważniejsi byli sami uczestnicy – to ich żywe reakcje, spontaniczne okrzyki zachwytu i próby odgadnięcia rozwiązań sprawiały, że wydarzenie tętniło energią. Dzieci nie tylko oglądały, ale aktywnie uczestniczyły – zgłaszały się, komentowały, a czasem trafnie odgadywały mechanizmy stojące za obserwowanymi zjawiskami.
„Magia w fizyce” pokazała coś więcej niż tylko ciekawe doświadczenia. Udowodniła, że nauka nie musi być trudna ani odległa – może być przygodą, zagadką i źródłem radości. Wystarczy trochę ciekawości i odwagi, by zadawać pytania, a świat zaczyna odsłaniać swoje sekrety. Bo może największą magią nie są wcale sztuczki, lecz moment, w którym ktoś mówi: „Aha, teraz rozumiem!”. Być może właśnie tego dnia ktoś z widowni postanowił zostać naukowcem, odkrywcą albo… magiem fizyki.